Tulpa a dajmon

Czasami nasi użytkownicy pytają o różnice między tulpą i dajmonem, a jeszcze częściej zadają pytanie o to, czy można mieć jedno i drugie jednocześnie albo co lepiej mieć, tulpę czy dajmona. Dlatego chciałbym wskazać najważniejsze podobieństwa i różnice między nimi.

Co to dajmony i czym różnią się od tulp?

Cytując stronę dajmony.info, na której możecie znaleźć więcej informacji o dajmonach:

Dajmon/Dajmona – personifikacja obejmująca część podświadomości, często będąca przyjacielem i wsparciem.

W tej krótkiej definicji widać już pierwszą różnicę w tulpowym i dajmonicznym podejściu. Tulpy uważamy raczej za osoby żyjące w tym samym umyśle, ale jednak w pewnym sensie oddzielne od nas. Dajmon ma wyrażać swojego „odkrywcę” zwanego w dajmonicznej społeczności daemianem.

Dajmony przyjmują formy zwierząt, tak jak zostało to opisane we wstępie. Postać jaką przyjmuje twój dajmon symbolizuje w pewien sposób twoją osobowość. Dajmon może reprezentować ciebie bazując na charakterystyce gatunku do jakiego należy, mitologii lub symboliki dotyczącej danego zwierzęcia itp.. Artykuły tłumaczące cechy danego zwierzęcia na odpowiadające im ludzkie zachowania nazywa się analizami. W celu zapoznania się z analizą gatunku zwierzęcia jakim jest twój dajmon odwiedź nasze forum.

Jak widać w powyższym fragmencie wypowiedzi, forma dajmona ma symbolizować twoją osobowość. W tulpowej „filozofii” nie kładzie się nacisku na symbolikę form, ani się ich nie analizuje, ani tym bardziej nie dobiera się formy na podstawie symboliki zwierzęcia. Formy tulp nie muszą też wcale być zwierzęce.  U nas nie mówi się również o czymś takim jak sytuowanie:

Sytuowanie – proces, którego rezultatem jest przybranie przez twojego dajmona jednej, stałej postaci której celem jest jak najlepsze reprezentowanie charakteru i osobowości danej osoby (prawdziwej postaci). Osobę, która nie przeszła tego procesu nazywamy „nieusytuowaną”.

Wyżej wspomniałem, że wg daemian, dajmony się odkrywa, nie tworzy:

Twój dajmon jest tak prawdziwy, jak ty. Ludzki umysł jest kompleksowym tworem. Poszukując swojego dajmona nie szukasz jakiejś całkowicie nowej istoty, szukasz podświadomej części swojej własnej osobowości. Nadając jej imię, płeć i postać dajemy sobie możliwość odziaływania z nią.

W tulpowej społeczności mamy oczywiście inne podejście do tego – uważamy, że nie ma żadnych podstaw by sądzić, że nasze tulpy istniały już wcześniej, a my tylko nawiązujemy z nimi kontakt. Nie widzimy też powodu, by utożsamiać nasze tulpy z wymyślonymi przyjaciółmi, których mogliśmy kiedyś mieć.

Miałem wyimaginowanego przyjaciela! Czy to był mój dajmon?

Prawdopodobnie tak, choć być może jedynie częściowo. Wielu daemian opisuje, że jako dzieci wyobrażali sobie zwierzęta np. biegnące obok samochodu, czy też śledzące ich w szkole. Jak dajmony Pullmana, zwierzęta te, mogły zmieniać postać wraz ze zmianami nastroju dziecka. Choć gdy daemianie dorastali najczęściej zapominali o swoich „niewidzialnych przyjaciołach”.

Gdyby ktoś mnie spytał, czy jego dawny wyimaginowany przyjaciel był jego obecną tulpą, odpowiedziałbym „zdecydowanie nie” raczej niż „prawdopodobnie tak”.

Oczywiście, między tulpą a dajmonem jest też sporo podobieństw. Daemianie również uważają doświadczenia ze swoimi towarzyszami za czysto psychologiczne, choć tłumaczą je raczej animą i animusem Junga niż podobieństwami do osobowości mnogiej, wymyślonych przyjaciół czy doświadczeń religijnych. My wolimy raczej trzymać się z dala od wymysłów Junga.

W przypadku dajmonów nie mówi się w ogóle o kontroli ciała czy zamianie miejscami.

Podsumowanie

Podsumowując, dajmony podobnie jak tulpy są konceptem wyobrażonego towarzysza, który istnieje tylko w naszej głowie. W odróżnieniu od tulp, przyjmuje się, że dajmon już istnieje i odkrywamy go, nie tworzymy. Dajmony zwykle mają formy zwierzęce, które w jakiś sposób symbolizują osobowość daemiana. Dajmon ma być personifikacją naszej podświadomości i nas wyrażać. Tulpa tymczasem ma być dla nas po prostu przyjacielem.

Jak wspomniałem wyżej, nie ma podstaw, by sądzić, że nasi towarzysze istnieli już wcześniej, a my ich odkrywamy. Moje doświadczenia pokazują też, że dobór formy to kwestia preferencji i postać takiego czy innego zwierzęcia u naszej tulpy nie musi świadczyć w żaden sposób o naszej osobowości. Zresztą sporo tulp nie ma typowo zwierzęcej formy, z tych które znam, najwięcej jest ludzi, kucyków z My Little Pony i smoków.

Uważam, że różnica między dajmonami a tulpami to głównie oczekiwania wobec jednych i drugich, kwestia podejścia. Nie ma podstaw by sądzić, że etykietkując naszego towarzysza dajmonem, sprawiamy że staje się czymś zupełnie innym niż tulpa i vice versa.

Ten artykuł nie jest oczywiście pełnym opisem dajmonów, a jedynie opisem najważniejszych moim zdaniem różnic między podejściem dajmonicznym i tulpowym. Jeśli chcecie się dowiedzieć o nich więcej, zachęcam do przeczytania materiałów na stronie www.dajmony.info.

Artykuł nie jest również atakiem na dajmoniczną społeczność. Chociaż sporą część dajmonicznej filozofii uważam za oderwaną od rzeczywistości, to myślę, że jest w niej wiele wartościowych rzeczy, a dajmony dla daemian są tak samo ważnymi przyjaciółmi jak tulpy dla nas. Zdaję sobie sprawę z tego, że poglądy daemian na dajmony się rozwijają, a w naszej tulpowej społeczności też swego czasu funkcjonowało dużo mitów.

Zachęcamy do polemiki tu w komentarzach i na naszym Discordzie, jeśli się z czymś nie zgadzacie lub chcielibyście coś dodać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *