Symbolika – zalety i wady

Chciałbym się z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat symboliki i używania jej do realizacji naszych celów(słyszenie tulpy, kontrola, wizualizacja itp.). Jeśli chcesz, żeby tulpa przejęła ciało, wyobraź sobie macki (ten poradnik), jeśli chcesz lepiej słyszeć swoją tulpę, daj jej megafon (to też było w jakimś poradniku) – proste, prawda? Można jednak zapytać o rzeczywistą skuteczność stosowania symboliki.

Czy symbolika jest konieczna?

Sam nigdy symboliki nie potrzebowałem. Kontakt z tulpą osiągnąłem po jakichś trzech dniach jednostronnych interakcji. Wyobrażałem sobie jaka ma być, co możemy razem robić, przytulałem ją w myślach, starałem się również zadawać jej pytania i oczekiwać odpowiedzi. I po tych kilku dniach zaczęła odpowiadać.

Przejmować nauczyliśmy się właściwie pod wpływem impulsu. Luna zobaczyła, że jej koleżanka z czatu może kontrolować, to też chciała. I mogła. Nie trzeba było żadnych macek, czy innych fetyszy. Oczywiście trochę zajęła nam nauka utrzymywania kontroli przez dłuższy czas, ale do tego po prostu potrzeba trochę praktyki. Luna na podstawie naszych doświadczeń napisała poradnik na ten temat.

Dlaczego symbolika działa?

Co właściwie robimy dając tulpie do ręki megafon? Uświadamiamy sobie, że możemy ją słyszeć lepiej. Podobnie stosując metodę z mackami, czy inną symboliczną metodę kontroli, w pewnym momencie uświadamiamy sobie, że od teraz tulpa może kontrolować. Podobnie jak my sobie to uświadomiliśmy w momencie, gdy koleżanka pokazała to Lunie.

Do czego zmierzam? Chcę pokazać, że stosując metodę symboliczną, w pośredni sposób sobie coś uświadamiamy. Nie potrafimy sobie bezpośrednio czegoś zracjonalizować, więc stosujemy symbol. W naszym przypadku z przejmowaniem, nie potrafimy sobie bezpośrednio zracjonalizować możliwości kontroli ciała przez tulpę, więc wyobrażamy sobie macki. Wnioski z tego są takie, że symbolika może być pomocnym narzędziem, gdy nie potrafimy zracjonalizować sobie czegoś tak po prostu.

Symboliczne metody powiązane są również z praktycznym ćwiczeniem. Na pewne rzeczy trzeba poświęcić czas, używając symboli poświęcamy czas tulpie. Jeśli chcemy stworzyć tulpę, trzeba ją stymulować, możemy robić to w miarę bezpośrednio jak ja, ale możemy też możemy podlewać kwiatka, karmić zwierzątko, „przekazywać energię” (ten ostatni symbol źle mi się kojarzy). Ćwicząc z mackami też praktykujemy kontrolę, ale możemy też po prostu praktykować bezpośrednio używając tej umiejętności np. dając tulpie porozmawiać z innymi.

Wady stosowania symboliki

Rozważając praktyczne wady podejścia symbolicznego, przypomniałem sobie sytuację, w której spotkałem się z innym tulpiakiem i dawaliśmy naszym tulpom kontrolę. Ja mogłem zrobić to w mgnieniu oka, kolega miał jakiś swój rytuał na to i zajęło mu to chwilę. Zmierzam do tego, że symbolika wiąże się z rytuałami, od których można się uzależnić. Część osób może odrzucić boczne kółka od roweru i wykorzystywać symbole tylko tymczasowo, można jednak przyzwyczaić się do rytuałów i używać ich przez lata.

Oprócz tego, nadużywanie symboliki może powodować zaburzenie kontaktu z rzeczywistością, sprawiać, że zaczniemy używać jej w sytuacjach, w których nie ma ona zastosowań. Na forum tulpa.pl pojawiały się tematy o powiązaniach tulpy z nową medycyną germańską, czy sungazingiem. Jakby nie patrzeć, te dwa altmedowe nonsensy, o których wspomniałem, też opierają się na symbolice, tylko że w sytuacjach, gdy ta nie ma prawa być skuteczna. Symbolika może wpływać na nasze postrzeganie, ale nie na nasz organizm czy rzeczywistość wokół nas. Pomijając skrajne przykłady, czasami zauważam takie nadużywanie symboliki wśród naszych użytkowników, gdy mówią o pobieraniu energii i jej przekazywaniu w różnych kontekstach.

Podsumowanie

Podsumowując, symbolika bywa pomocna jako coś w rodzaju bocznych kółek od roweru – przydaje się dla niektórych osób, może przyspieszyć naukę. Jak z każdą metodą, trzeba mieć świadomość jej ograniczeń – symbolika to placebo, nic więcej, nic mniej. Należy też uważać, by nie uzależnić się od symbolicznych „rytuałów”.


Oryginalna wypowiedź na forum tulpa.pl: link. Niestety, jak widzicie, do oblężonej twierdzy, którą tulpa.pl pod władzą obecnej administracji się stała, nie mam już dostępu, dlatego podyskutować możemy na naszym Discordzie lub tu w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *