Mówienie innym o tulpach

Mówienie innym o tulpach

Wiele osób rozważa możliwość powiedzenia innym osobom o tulpach i większość z nich jest niezadowolona z rezultatów jeśli to zrobi. Osoba, która się na to decyduje, często narzeka, że matka podejrzewa u niej schizofrenię, wierzący przyjaciel opętanie, a kumple myślą że ich wkręca. Mówienie innym o tulpach bez przygotowania często prowadzi do takich sytuacji, a w celu pomocy w przygotowaniach napisałem właśnie ten artykuł.

Czy powinniśmy mówić?

Nie wydaje mi się, żebyśmy robili coś złego nie mówiąc innym o tulpach. Tak samo jak nie mówimy innym osobom o naszych snach, fantazjach itp., tak samo nie musimy wspominać im o naszych wyobrażonych towarzyszach. To może być dla nas intymna kwestia i nie musimy nikogo w to wtajemniczać.

Jeśli jednak chcemy mówić innym o naszych tulpach albo o tulpach w ogóle, to nie powodów by tego nie robić, tulpy to nie jest żadna wiedza tajemna, by o niej nie opowiadać „niewtajemniczonym”, czy bać się krytyki z zewnątrz.

Komu mówić?

Czasami zastanawia nas, czy powinniśmy powiedzieć o tulpach danej osobie. Czy jest wystarczająco otwarta by nam uwierzyć? A może jest katolikiem i dlatego na pewno uzna, że tulpy to demony? A może to ktoś dla nas bliski i będzie się o nas martwił?

Sceptycy

Jak dla mnie otwartość człowieka na wszystko niekoniecznie dobrze o nim świadczy. Osobiście nie chciałbym, by tulpy były domeną osób, które gotowe są uwierzyć w każdą niestworzoną rzecz. Należy zdać sobie sprawę z tego, że większość racjonalnie myślących ludzi oczekuje uzasadnienia. Jeśli ktoś nigdy nie miał styczności tulpami lub podobnymi do nich zjawiskami, będzie wątpił w ich istnienie i powinien. Ciężko uważać tulpy za bzdurę, gdy samemu się w tym siedzi, ale należy zdać sobie sprawę z tego, że ludzie często wierzą w różne absurdalne rzeczy i jeśli nasz rozmówca myśli racjonalnie to nie uwierzy w tulpy tylko dlatego, że my w nie wierzymy, czy ich doświadczamy. Argument typu ,,Mam tulpę, więc powinieneś wierzyć w tulpy” dotyczy tylko nas, nie rozmówcy i jest bezużyteczny.

Wierzący

Polscy katolicy z reguły nie zaprzeczają naukowym faktom i jeśli uzasadnimy im istnienie tulp z psychologicznej perspektywy, raczej nie powinni grozić nam egzorcyzmami. Chyba, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy we wszystkim czego nie znają widzą szatana lub inne demoniczne dziwne rzeczy i nie chcą słyszeć innych wyjaśnień – to byłaby w sumie jedyna grupa, której mówienie o tulpach bym odradzał.

Rodzice, partner…

Co do mówienia bliskim osobom, myślę że warto skonsultować z nimi tworzenie tulpy, a nie mówić im po fakcie, o ile to możliwe. Często tulpiaki mają swoim bliskim za złe, że namawiają ich do porzucenia tulp. Nie należy im się dziwić – po prostu się o nas martwią. Jeśli nie chcemy żeby się martwili, należy ich przekonać, że tulpy są bezpieczne.

Psycholog, psychiatra

Jeśli jesteśmy pod opieką psychologa/psychiatry, powinniśmy im o tulpach powiedzieć. Nie należy się bać, że np. zostaniemy wysłani na przymusowe leczenie psychiatryczne z powodu tulp. Po pierwsze, wysłanie na przymusowe leczenie jest możliwe tylko w specyficznych przypadkach[źródło]. Po drugie, nie powinniśmy traktować psychiatry ani psychologa jako kogoś, kto chce nam zaszkodzić – to osoby, których zadaniem jest nam pomóc.

Jak (nie) mówić?

Jeśli chcemy przedstawić rozmówcy tulpy, powinniśmy zrobić to w taki sposób, by nie wziął ich za chorobę psychiczną. Poza tym, powinniśmy uargumentować, że tulpy w ogóle istnieją. Należy również przygotować się na to, że np. naszemu rozmówcy tulpy skojarzą się ze schizofrenią i umieć mu powiedzieć, dlaczego tulpy nie mają z nią nic wspólnego.

Choroba psychiczna

Najprostszy sposób na to, by ktoś wziął tulpę za chorobę psychiczną, jest porównanie jej wprost do jednej z nich. Jeśli powiemy komuś, że „tulpa to taka schizofrenia” to może być ciężko potem mu wyperswadować, że jednak schizofrenią nie jest.

Powinniśmy za to przygotować się przynajmniej na zdarzające się bardzo często porównanie tulpy ze schizofrenią ze strony naszych rozmówców. Proponuję przeczytać artykuł na Wikipedii i wyciągnąć wnioski. Choćby takie, że schizofrenia to nie tylko słyszenie głosów, ale szereg innych objawów. Upewnić się, że umiemy uzasadnić dlaczego tulpa schizofrenią nie jest.

Wymyślony przyjaciel vs osobowość mnoga

Swego czasu modne było uważanie tulpy za odmianę osobowości mnogiej. To nie jest złe porównanie, bo osobowość mnoga oficjalnie istnieje i jest kolejnym argumentem na to, że tulpy są jak najbardziej możliwe. Problem w tym, że osobowość mnoga jednoznacznie kojarzy się z chorobą psychiczną i utożsamianie z nią tulpy nie wydaje się być dobrym pomysłem. O tym ile tulpa ma z osobowością mnogą wspólnego, czy zawsze osobowość mnoga jest chorobą itp. można by dużo mówić. Ale wykracza to poza temat tego artykułu – w tej chwili powinno nas interesować, że przedstawianie tulpy jako osobowość mnoga jest ryzykowne. Chyba że nasz rozmówca bezpieczeństwem w ogóle się nie przejmuje, za to wątpi w to, że tulpy mogą istnieć.

Znacznie lepszym porównaniem w większości przypadków (choć niektórzy pewnie zarzucą, że infantylnym i obdzierającym tulpy z rozumu i godności człowieka) jest porównanie tulpy do wymyślonego przyjaciela. W istnienie wymyślonych przyjaciół raczej się nie wątpi i współczesna nauka ma o nich wręcz pozytywną opinię. Łatwo znaleźć polskojęzyczne zewnętrzne artykuły potwierdzające naszą tezę. (np. [1] i [2]).

W Internecie można zabłądzić

Jeśli zrobimy tulpom dobre pierwsze wrażenie na naszym rozmówcy, to pewnie będzie chciał poszukać w internecie czegoś więcej o tulpach. Najlepiej od razu podać mu gdzie szukać i powiedzieć o tym, że w różnych dziwnych miejscach o tulpach piszą bzdury. Osobiście proponuję swoje wprowadzenie, które być może już przeczytaliście. Opisuję tam tulpy porównując je do wymyślonych przyjaciół u dzieci, ale jednocześnie podkreślając, że mają znacznie większe możliwości i uważamy je za osoby. Oprócz mojego portalu w polskim internecie jest jeszcze tulpa.pl. Upewnijcie się, że pierwszą stroną poświęconą tulpom, na którą trafi wasz rozmówca jest któryś z tych dwóch portali, a nie jakieś starocie (jak np. tutaj), czy wątki na randomowych internetowych forach (np. tym), które też zawierają stare informacje, często wiążące tulpy z ezoteryką.

Podsumowanie

Myślę, że warto mówić o tulpach innym ludziom. To najlepszy sposób by nabrały popularności. Jednak należy przygotować się do tego. Opinia danej osoby o tulpach zależy w większości od pierwszego wrażenia, a za to odpowiadamy my, decydując się na mówienie o tym. Jeśli to zepsujemy, to prawdopodobnie osoba nie przeczyta więcej o tulpach i wyrobi sobie o nich negatywną opinię, za to my staniemy się dla niej powodem do zmartwień.

Jeśli chodzi o osobiste konsekwencje mówienia innym o tulpach, to możemy zmartwić naszym zainteresowaniem nimi bliskie nam osoby. Jeśli zamierzamy im mówić o tulpach, warto mieć pewność, że przekonamy ich o tym, że tulpy są bezpieczne i przedstawić je w wiarygodny sposób. Można porównać je najpierw do wymyślonych przyjaciół i podać kilka, również zewnętrznych (niezależnych od naszej społeczności) źródeł potwierdzających, że nie jest to coś niebezpiecznego, po czym pokazać im stronę naszej społeczności.


Nieprzypadkowo artykuł ma ten sam tytuł co jeden z artykułów na tulpa.pl: link. Swego czasu tłumaczenie które znajduje się na tulpa.pl uznałem za jeden z najgorszych artykułów jakie kiedykolwiek tam umieszczono, jednak moja prośba o usunięcie go spotkała się z odmową. Ekipa tulpa.pl uznała, że pustka po tym artykule byłaby gorsza niż artykuł zwyczajnie szkodliwy. Był to jeden z powodów powstania artykułu, który właśnie czytacie. Ubolewam nad tym, że wraz z moim odejściem z tulpa.pl tłumaczenie powróciło. Uważam, że jest szkodliwe, ponieważ skupia się tylko i wyłącznie na tym komu mówić, źle mówi o grupach, którym mówienie o tulpach odradza, w ogóle nie uwzględnia tego, że dużo zależy od tego jak danej osobie temat przedstawimy. Tłumaczenie ma również tę wadę, że chcąc, nie chcąc, sami go nie poprawimy, a przecież tulpowa społeczność cały czas się rozwija, a poglądy na pewne sprawy się zmieniają.

Jedna myśl na temat “Mówienie innym o tulpach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *