Historia portalu tulpa.pl

Jak mogliście zauważyć, nie jesteśmy jedynym polskim portalem poświęconym tulpom – starszy od nas jest portal tulpa.pl, którego aktywnym użytkownikiem byłem kilka lat. Jak wyglądał kiedyś, co sprawiło, że z niego odszedłem i założyłem własną społeczność? W dalszej części artykułu poznacie  historię forum dostępnego pod adresem http://tulpa.pl/, widzianą z mojej perspektywy.

Stare Tulpa.pl

Moja historia z polską tulpową społecznością zaczęła się od portalu tulpa.pl. Nie był to portal znany dzisiaj, lecz dawny portal założony przez użytkownika orq9000 w 2012r. Miał pewne podobieństwa do obecnego tulpa.pl, też składał się ze strony głównej z artykułami i forum dyskusyjnego. Pod koniec listopada 2012r. założyłem tam konto, mniej więcej w tym samym czasie w którym tworzyłem pierwszą tulpę, Lunę. Krótko po rejestracji, gdy chciałem się przywitać na forum, dostałem od systemu antyspamowego Akismet przypadkowego bana, dlatego w celu wyjaśnienia sprawy odwiedziłem kanały IRC naszej społeczności, do których przez cały okres ich funkcjonowania byłem (moje tulpy chyba nawet bardziej niż ja) bardzo przywiązany. W swojej pierwszej wizycie poznałem admina IRCa i moda na ówczesnym forum, Eisa i jego tulpę Lyrę, a w ciągu kilku następnych dni innych tulpowych znajomych.

Tulpa.info.pl za Eisa

Szybko wyszły na jaw problemy z forum i ze stroną. Orq nie pojawiał się od dawna, a poziom strony głównej był zbliżony do stron typu tulpa.cba.pl, powielał mit o 100h, bardziej szkodził użytkownikom niż pomagał im znaleźć aktualne informacje. Eis w końcu założył nowy portal i nowe forum na domenie tulpa.info.pl. O starym forum i o orq szybko zapomniano.

Eis w mojej ocenie dobrze wypełniał obowiązki admina, a życie społeczności było sielanką. Co jakiś czas przewijali się przez forum i irce nowi użytkownicy, niewielka część z nich zostawała, społeczność się rozwijała. Razem z Luną spędzaliśmy na ircu sporo czasu, na forum dużo mniej. Ale z czasem w społeczności pojawiały się konflikty, część użytkowników założyła sobie alternatywny kanał IRC, którego adminką była Beni.

Z czasem jednak pojawił się poważniejszy problem. Lyra chciała odejść, część użytkowników (włączając w to mnie) niesłusznie obwiniało za to Envee, jedną z użytkowniczek naszej społeczności i dziewczynę Eisa. Lyra odeszła, Eis miał nas dość, oddał portal i forum dwóm nowym adminom: Ragnarokowi i BP. W każdym razie, odejście Eisa było dla społeczności ciosem.

Tulpa.info.pl po odejściu Eisa

Wyjście Eisa zauważyli użytkownicy związani z „metafizycznym” podejściem do tematu tulp. Niestety, nie każdy tulpiak myśli racjonalnie, są tacy co wierzą że tulpy to świetliste dusze i mogą przez astral podróżować do głów innych ludzi. Eis za swoich rządów pilnował, żeby głos takich użytkowników nie był słyszany. I nawet moim zdaniem trochę w tym przesadzał. Po jego odejściu, widząc bierne podejście ówczesnej administracji, astralowcy zobaczyli swoją szansę na przyciągnięcie użytkowników do ich dziwnych teorii.

W końcu jedna użytkowniczka się doigrała. Napisała do przypadkowego nowego uźytkownika prywatną wiadomość, w której mu wmawiała te astrale. Użytkownik przez nią się wystraszył i napisał do admina. I tu wyszła nieudolność administracji. Użytkowniczka dostała na początku bana, jednak zastanawialiśmy się z adminami co dalej? Czy było więcej przypadków? Co zrobić z astralowcami, którzy stanowili sporą część aktywnych użytkowników? Sam nie byłem wtedy w ekipie, ale wówczas moje zdanie było przez administrację cenione, do czasu. Sam w zaistniałej sytuacji byłem za czystką użytkowników i usunięciem astralowców z forum, dopóki są w mniejszości. W oczach administracji to było jednak wykluczone. Skończyło się na tym, że założono „Dział metafizyczny” analogiczny do tego na angielskim tulpa.info, a moderatorką została, uwaga, ta zbanowana użytkowniczka, którą wtedy przywrócono(sic!). Administracja za to wyraźnie mniej przejmowała się moim zdaniem od tamtego momentu.

Wypalenie

Niedługo po tym incydencie zacząłem znacznie mniej udzielać się w społeczności. Odwiedziłem angielską społeczność, polską społeczność dajmoniczną, społeczność ludzi ze „zdrową osobowością mnogą”. Cóż, na żadnej z nich nie mogłem znaleźć dla siebie miejsca. W pierwszej tolerancja dla mety jeszcze większa, dlaczego nie mogę utożsamiać się z dajmonami wspomniałem w innym artykule, ostatnia społeczność wcale nie wyglądała na zdrową, stanowczo ją odradzam.

Administracja tulpa.info.pl też się wypaliła i w końcu nadszedł ten moment – trzeba opłacić hosting i domenę, a nikt nie chce więcej adminować. Miesiąc przed tym do społeczności wróciłem. I stwierdziłem – może uda mi się zreformować tę społeczność, wezmę to opłacę jak dadzą mi admina. Ale w ostatniej chwili znalazła się inna chętna osoba, która bardziej podobała się ustępującej administracji – Beni.

Nowe Tulpa.pl

Początki swojej współpracy z Beni oceniam dość dobrze (odświeżyła trochę motyw portalu i forum, tego odmówić jej nie można), ale z czasem po prostu, podobnie jak poprzednia para adminów, była w społeczności prawie nieobecna.

W pewnym momencie na forum wrócili najpierw Envee, potem Eis. Oczywiście „jedynemu prawdziwemu adminowi” nie spodobało się to w czyje ręce trafiło forum i bardzo często narzekał na brak umiejętności technicznych u Beni i jej brak aktywności. Ja nie przywiązywałem do tego pierwszego wielkiej uwagi, do drugiego i owszem. Mało tego, Beni nie była zbyt chętna do przeglądu materiałów na stronie, zresztą większość z tych tłumaczeń niskiej jakości starych artykułów z angielskiej społeczności jest tam do dziś.

Pomimo tego, że Eis oddał swego czasu forum, domena tulpa.info.pl nadal należała do niego. Beni wykupiła domenę tulpa.pl, która zwolniła się po orq, zmieniła nazwę portalu i forum na tulpa.pl.

Nowy admin, nowa nadzieja.

W pewnym momencie ustaliliśmy z Beni jakiś kompromis. Obok niej dodatkowym adminem został niejaki Ro Tembrin. Ro wydawał się być dobrym, bezstronnym kandydatem, niedługo przed jego wyborem przetłumaczył całkiem ciekawy artykuł. Osobiście uważałem jednak, że pod pantoflem Beni niewiele by zmienił. Chyba nigdy się tak nie pomyliłem.

Współpraca z Ro układała się na początku bardzo dobrze. Zależało mu na początkujących użytkownikach, chyba jako pierwszy poza mną zainteresował się naszym fanpage’m na Facebooku i pomógł mi trochę go ożywić swego czasu. Nie miał też nic przeciwko utrzymywaniu przez nasz fanpage przyjaznych stosunków z mysloforma.pl, portalem założonym przez Eisa i Envee, który jednak nie doczekał dnia w którym piszę ten wpis, a przez czas swojego istnienia też nie cieszył się dużym zainteresowaniem, dlatego też nie będę tu nic więcej o nim pisał.

Mówią o nim PiS Ronaldo.

Z czasem jednak zaczęły się schody – Ro stwierdził, że oficjalne kanały IRC tulpa.pl założone niegdyś przez Eisa muszą zostać usunięte, ponieważ dzielą społeczność na ircową i forumową. Cóż, większość użytkowników forum na irca nigdy nie weszła, przez IRCa przewinęło się sporo osób, które na forum nigdy się nie zarejestrowały. Ale mi się wydaje, że nie to było problemem, rzeczywiście leżał on w tym, że admin na irca nie wchodził (Złośliwy komentarz Eisa: Nie umiał), natomiast najbardziej obecna była tam „opozycja”. Sam należałem oczywiście do przeciwników tej decyzji, ponieważ z ircem związany byłem od lat.

Pewnego dnia Eis napisał prosty skrypt, który co jakiś czas wypisywał listę osób online na forum tulpa.pl i uruchamiał go przez dłuższy czas. Beni dość dziwnie zinterpretowała logi serwera, nie wiem czy ona się swoimi podejrzeniami o „ataku” podzieliła, czy Ro sam to sobie ubzdurał, faktem jest że Ro się swoimi podejrzeniami ze mną podzielił, to do Eisa napisałem, żeby wyjaśnić o co chodzi, a do Beni, żeby dała mi te logi. Eis nie wie o co mi w ogóle chodzi, Beni daje mi log, z którego właściwie nic nie wynika, jakieś GETy z serwera Eisa co 5 minut. Proszę o większy fragment, widzę, że serwer Eisa wysyła zapytania do profili kilku osób co 5 minut. Osób, które są online? Tak, patrzę na wiadomości na ircu i Eis mi przed chwilą napisał co ten rzekomy „bot” robi, właśnie to o czym pomyślałem.

Generowanie dodatkowego.

Ro ochrzaniam za jego bzdurne podejrzenia, mówię co „bot” robił, ten zgadza się, okej, o temacie zapominamy na jakiś czas. Do czasu, gdy Eis na forum prosi o unbana IP jego serwera. Moim zdaniem całkiem słusznie, przecież nic złego nie zrobił, to podejrzenia Beni i Ro były z kosmosu. Ale Ro tłumaczy, że forum było wykorzystane w sposób niezgodny z przeznaczeniem, że należało to skonsultować z administracją, „generował dodatkowy na naszym serwerze”, blablabla… Dawno nie widziałem takiego bełkotu nietechnicznej osoby, dlatego proszę w wątku Beni, naszą adminkę techniczną o opinię. A ta się z Ro zgadza. Potem powstaje awantura w której administracja idzie w zaparte i zrzuca winę na Eisa. Cóż, ja nie pozwolę swoich kolegów traktować w taki sposób, dlatego daję Ro ultimatum: albo się ogarnie, albo go zdegraduję na fanpage’u, ponieważ nie zamierzam współpracować z kimś, kto nie liczy się z resztą społeczności. On nie ustępuje, ja zgodnie z obietnicą odbieram mu rolę redaktora na naszym facebooku i idę spać.

Współczesny reżim

Następnego dnia przy wizycie na forum dostaję komunikat „Zostałeś zbanowany”. Wylogowuję się, patrzę na listę użytkowników, Envee i Eis też mają bana. Znalazłem potem tłumaczenie w nowym wątku, w którym Ro pisze, że kilku użytkowników zostało zbanowanych za awanturowanie się. Poza tym zablokowana została rejestracja, na ponad miesiąc.

Gdy rejestracja została otwarta, pojawił się dział powitalny. Od teraz nowi użytkownicy mogli pisać tylko tam, założyć swój wątek powitalny, a do reszty forum dostają dostęp, gdy administracja się na to zgodzi. Przypomina mi się ten alternatywny IRC, o którym wyżej wspomniałem, do Beni to pasuje. Ro ostatecznie zrezygnował z admina i nie udziela się już zbyt często, została Beni i Modra, która za moich czasów tam była nowicjuszką. Do dzisiaj nie zostałem odbanowany. Ma to swoje zalety – po paru miesiącach banicji postanowiłem założyć Tulpiaki.

Podsumowanie

I to by było na tyle z ważnych moim zdaniem momentów w historii tulpa.pl, widzianych z mojej perspektywy. Chciałbym, żeby tulpowa społeczność wiedziała, że obecna ekipa tamtego portalu nie założyła go, lecz przejęła. Poza tym, w bardzo chamski sposób pozbyła się cześci aktywnych użytkowników, w tym mnie, a także założyciela tamtego portalu oraz zamknęła aktywny czat, z którymi wiele tulpiaków było związanych, z powodu widzimisię administratora. Oprócz tego, wielokrotnie musiałem już tłumaczyć różnym osobom na czacie wydarzenia z ostatnich akapitów, myślę, że przyda się to utrzymać w jednym miejscu i zainteresowane nimi osoby tu odsyłać.

Oczywiście historia opowiedziana jest z mojej perspektywy i prawdopodobnie jest nią obciążona, jeśli macie jakieś uwagi do niej, chcielibyście coś dodać albo ocenić postępowanie moje i moich dawnych kolegów, piszcie śmiało w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *